— No, nie cały — zaśmiał się — na przykład nigdy nie byłem w Turcji, nigdy na Syberii, a Szwecję i Norwegię znam tylko z portów.

— Ach, więc pan jest marynarzem! — zawołała Julka.

— Owszem, przeważnie marynarzem.

— Ach — westchnęła Julka — gdybym była mężczyzną, na pewno zostałabym marynarzem. Ja wprost kocham morze.

— Jest to — zażartowała Alicja — najidealniejsza miłość.

— Dlaczego? — zapytał Drucki.

— No, bo nigdy morza nie widziałam. Ale w tym roku pojedziemy z Alą na Hel i będziemy robiły dalekie wycieczki na pełne morze. Szkoda, że pana z nami nie będzie.

— O, to jeszcze nie jest powiedziane — zastrzegł się Drucki — możliwe, że i ja wybiorę się na Hel.

Po obiedzie Julka oświadczyła, że idzie do koleżanki odrabiać lekcje.

— Przejdźmy do mego pokoju — zaproponowała Alicja.