— Kpi doktor ze mnie? — zwrócił się do profesora.
— Nie — zaprzeczył Brunicki — doktor jest optymistą.
— No więc jakim sposobem? Na jakiej zasadzie można to przepowiedzieć?
— O, to nie ma nic wspólnego z proroctwami — uśmiechnął się Japończyk — po prostu chodzi o osiągnięcie zamierzonego efektu przez odpowiednie oddziaływanie na organizm i na psychikę matki...
Profesor przerwał:
— Dajmy temu spokój. Nie lubię mówić o rozpoczętych badaniach.
— Obawa pecha?
— Nie. Obawa niepoważnego potraktowania ze strony...
— Laika? — podpowiedział Drucki.
— Laika, czy specjalisty, to wszystko jedno. Zapewniam cię że z Kolumba, odpływającego na Zachód celem odszukania bliższej drogi na Wschód, śmiali się zarówno laicy, jak fachowi marynarze. Zaś doktor Kunoki taki jest znużony moim wyłącznie towarzystwem, że zapomina o przysłowiowej japońskiej powściągliwości.