— Doktorku — zaszczebiotała — proszę mi powiedzieć, czy jestem dobrze zbudowana?

— No, owszem, zupełnie normalnie.

— Nie, nie o to mi chodzi. Ja pytam, czy ładnie?

— Eee... nie znam się na tym. Proszę się odwrócić.

Przyłożył słuchawkę do jej pleców.

— Ale przecież doktorek ma...

— Cicho! Proszę oddychać głęboko... jeszcze... tak... wciągnąć powietrze... dobrze...

Złożył stetoskop i schował do kieszeni.

— Mogę nałożyć koszulkę? — zapytała z figlarną minką.

— No... można, już po auskultacji50, ale jeszcze nie wszystko. Proszę się położyć na brzuszku.