Gdy wyszedł, Alicja usiadła na łóżku Julki, która zarzuciła jej ręce na szyję:
— Alu! Pojęcia nie masz, co ja wyprawiałam!... A nie będziesz się gniewać?... Wyobraź sobie, kokietowałam doktora! Miał taką głupiutką minę! Zapytałam go, czy jestem ładnie zbudowana... No, nie śmiej się ze mnie!... Alu!...
— I cóż on na to?
— Wyobraź sobie, powiedział: „Niech mała zrobi siusiu do analizy!” Jak on mnie traktuje! Oczywiście pokazałam mu język!
Alicja, śmiejąc się, przytuliła Julkę i ucałowała serdecznie.
— Nie dokazuj zanadto, kochanie, bo ci gotowa gorączka podskoczyć — powiedziała, wstając.
— Alu, zaczekaj, muszę ci coś bardzo ważnego powiedzieć, coś strasznie ważnego!
— No?
— Nie masz pojęcia, jak ja ciebie kocham! Więcej niż cały świat!
Alicja zawróciła od drzwi i pocałowała ją w wyciągnięte usteczka.