— Hallo — odezwał się profesor.

— ...

— Aha, dziękuję panu...

— ...

— Nie, mnie to nie jest potrzebne. Ale niech pan zadzwoni do doktora... zaraz, mam tu gdzieś jego kartę wizytową... a, jest. Niech pan zadzwoni do doktora Władysława Czuchnowskiego. Telefon sto osiemdziesiąt siedem dwadzieścia siedem. Będzie panu wdzięczny.

— ...

— Nie, zresztą nie wiem. Niech pan po prostu powie, że otrzymaliśmy informacje, że ten... no, jakże... Horn umarł.

— ...

— Dobrze. A jeżeli chce wiadomości bardziej szczegółowych, niech się sam do nich zwróci. Do widzenia. Dziękuję panu... Zaraz, zaraz... niech pan jeszcze wyjrzy przez okno, czy już jest mój samochód przed kliniką?... Jest? No to dziękuję panu. Do widzenia.

Położył słuchawkę i przetarł czoło dłonią.