— No wiesz — oburzył się — zapewniam cię, że z tych kilkuset, którzy posłali swoje, ja miałem najlepsze warunki.
— Jakto warunki?
— No, urodę.
— Ach tak, ale czy potrafiłbyś być aktorem?
— Dlaczego nie? Występowałem kiedyś w teatrze amatorskim...
— Gdzie?
— Na prowincji, ale w każdym razie miałem możność sprawdzić, że talent mam. Wszyscy zachwycali się.
— No i cóż z tym konkursem?
— Ach... — machnął ręką.
— Nie udało się?