pod niebem danym ustom jak niebieskie płuca

granice, co z obłoków dokładnie wypełnia

i kraj zaludnia chłodny farbami marzenia.

I chociaż bije ziemia skalista i srebrna,

pod tobą jest ojczyzna z drżącego płomienia.

Bo wieją długie trawy i przy każdej drodze

stanęło lekkie drzewo za kamieniem białym;

i widzisz prędki pyszczek myszy w polnej norce,

i księżyce stalowe twarde zboża kładą;

więc jeszcze tutaj anioł oczyścił sandały