jak krzyż lub wieniec. Jeśli zostać

dane mu będzie — ręka twoja

otworzy je i sercem spełni,

a czas, co młodość ku jesieni

przechyla twardo — twarz wywoła

kamienną już i nocną wiecznie.

I teraz noc. Dalekie niebo

jaskrawe krzyczy niby paw.

Wysoka świeca jak ołówek

na stole moim. Ojca twarz