jak ja do ciebie poprzez wieki

bezbronne słowo i opowieść.

Oto na papier mój upada

jak ćma lub niewiadomy komar

brzęczenie stali. Ślepy granat

usta położył na powietrzu

i ten jest śpiew, co uczył wcześnie

miłości mojej i pokory.

I ta jest wiedza we mnie mocna

i ten jest tylko chudy śpiew: