dotknie tej ziemi. Wciąż miarowo

noszą swe ręce zaciśnięte

przy ciałach sennych i nad głową

nie widząc planet nieforemnych

depcą rośliny bardzo piękne,

odmienne kształtem od fal ziemi.

Niewiele rzeczy martwych znam:

w mieście jest ogród barwnych lamp,

świergoce trąbka, tramwaj syczy

i w salach pełnych świateł różnych