mijałem dzień po dniu jak krzyże

jak ty — podniesiesz na mnie kamień

lub rzucisz z wzgardą ziemi grudę.

Kochałem tak jak ty zapewne,

ale mi serca dano skąpo

na miłość moją niepotrzebną,

bowiem stawały nad epoką,

której imiona dajesz teraz

olbrzymia śmierć i przerażenie.

Nie żebym uląkł się lub płakał,