i noc kołysze głuchą muzyką.

Dla mnie, dla ciebie, dla wielu z nas.

Ty tylko szmer ten pojęłaś szybciej

i wiesz dlaczego chmur chwiejnych maszt

nie ma krawędzi i czasu nie zna,

a człowiek milcząc śpiewa jak skrzypce,

dłonie złamane śmiesznie wytęża

i czeka nogą szukając dna.

Chwilą to nazwij albo strumieniem

kolorów wszystkich i woni świeżych.