Droga tajemnic

Błękitniejący umarłych proch

rośnie w ziemi mocny jak żywioł

i na oczach pisze co noc

kręte znaki jak mróz na szybie.

Białą czaszką kołysze księżyc,

stosy planet utkanych z kości,

zagubisz się, pomylisz — w tym tokowisku zwierząt

szklistym włosem porosłych.

Łasi się grom i ciemność