nie przytuli do firanek białych;

i nad włosem zgiętym jak kwiatem

znów zahuczy śmiertelny metal —

zaśpiewajmy mu, zagrajmy,

ach, uboga stajenka lecz piękna.

Z lewej mur, z prawej cegła — i wszystko.

Jeszcze granie dalekie żelaza

i na piersi człowieczej złe pismo,

a to dar, a to ofiarna moc,

co do ziemi przechyla i każe