ziemia była spękana, zorana —
nagle świat mi się zaćmił śmiertelnie...
........................................................
— Myśmy obie wyniosły na noszach,
jeszcze kocem okryły mu nogi,
bo krzyczeli dokoła, że pożar...
Ja na świstku pisałam: „Mój drogi...”
........................................................
„Bluszczem głosów spod ruin i zgliszcz
pniemy się nocą nad dachy i sen,