i jak tam — karuzele i łodzie,

i jak tam — szał, zabawa i gwizdy.

Że nie ludzkie, to nic — tamci kiedyś przestaną

i niejeden się skusi... będzie raźniej ci wówczas,

patrz — Erynia, ma córka, jak muzyka co rano

zbudzi lokiem grającym, ucałuje cię w usta.

Będziesz synem mym. Starość

ciężka dla mnie. Zły biskup,

który żółwie i hieny jak psy wodzi z orszakiem,

kazał odejść mi z miasta, gdzie ukryty się błyska