powietrza, ognia i głodu.

Oto już słyszę niepokój pomników:

Kopernik wpatrzony w gwiazdę twarz zakrył cieniem kościoła,

z nocy wychodzą kolumny zbrojne. Ich marsz

chwieje drzewami ślepymi

i śpiew długi idzie za nimi:

Hej, dziewczyno ma, czy znasz ten kraj?

Gotowe są mury miasta. Ulepiłem już trudny mój sen

w pustej nocy czekający na szmer

promienia od gwiazdy słonecznej.