lecz jutro — jutro będziesz stolicą,

jak rosłaś kiedyś — znów będziesz róść.

Znów błysną światła na twych asfaltach,

znów śmiech swobodnie będzie się nieść,

znów w twych teatrach, na twoich szpaltach

zadzwoni polska, swobodna treść.

I nad twą nocną w blaskach ulicą

niebo zawstydzi się swoich gwiazd...

— będziesz stolicą, będziesz stolicą,

najbardziej świetną z stołecznych miast.