witeziu na lepsze — na krwawsze gody:

Twój okręt wśród mgieł i zawiei

w kraj zórz popłynie Medei —

a tam w głębinach jej oczy —

zapomnisz, że krew dziatek broczy.

Hej maski! lodowym wśród gwiazd kurytarzem

w królewskich szatach — do uczty wesołej!

Ścigajmy lśniące

komet hurysy —

a jako lampy mdlejące