Ptaki się budzą — lecz ja słyszę:

coś w moim sercu łzami rosi —

w dół się przechylam — w wielką ciszę —

serce się moje w dal unosi —

serce się moje w dal wydziera —

i już się stroi w kij pątniczy —

w kamienną czarkę łzy swe zbiera,

gdy będzie konać — Bóg policzy...

[Tylko mi nie płacz, nie łam dłoni —

ze snów otrząśnij się złowrogich —