jest coś, co nas przed zgubą broni —
nas — i naszemu sercu drogich...]
. . . . . . . . . . . .
Już Anioł chodzi między mgłami
i je owiewa skrzydły swemi —
i tak uświęca, że nie plami
ich pył, ni ciężar smętnej ziemi.
Jako przejrzyste, senne morze
fioletem lśniące i błękitem,
falują mgły te po przestworze