Jeśli obcujesz z dobrymi — twe przykłady są niepożyteczne; nie lękaj się żyć wśród złych — aby ich doprowadzić ku dobru.
Jakiekolwiek przysługi oddaje się ludziom przewrotnym — podobne to jest do liter na wodzie, które zmazują się w miarę jak są nakreślone. Lecz dobro musi być spełniane dla dobra, gdyż nie na ziemi trzeba oczekiwać zadośćuczynienia.
Człowiek, który uświęca środki jedynie przez żądzę dojścia do celu, traci prędko sprawiedliwość i zrozumienie świętych nauk.
Człowiek szlachetny, walący się pod ciosami złych, jest jak drzewo sandałowe, które padając, napełnia wonią topór, który je uderzył”.
W rozmowie z Ardżuną o Jaźni mówi Kriszna w Bhagawad Gicie:
„Dusza nie jest niedoskonała w swej czystej istocie. Światło wysokiej jaźni nie ma z siebie swego zaćmienia.
Z połączenia duszy z naturą powstała niedoskonałość. Lecz ta niedoskonałość nie sięga jej esencji, nie leży w jej przyczynie, którą jest inteligencja najwyższa — Bóg”.
Kiedy Kriszna przemienił się przed oczyma swych uczniów, ci nazwali go Jezeus, tj. wysnuty z bożej istności.
Dwie kobiety u nóg jego, chrzest w Gangesie, morderca jego Angada... Ciało Człowieka-Boga zawieszone na drzewie staje się pastwą jastrzębi...
Uczniowie nie zastali już ciała, —