I mówił ze starcem gór, arcy-ihumenem443 tamtejszym, podobnym do Mojżesza z potęgi twarzy, z brody czarnej i z błyskawicowego geniuszu, który gniewem buchał za hańbę swego narodu.
Wracał Ariaman; przy jeziorze wielkim jak morze, rozbił się pociąg, pod który podłożono bombę, lecz on ocalał.
Na stacjach robotnicy walczyli tysiącami z wojskiem.
Padały kule jak grad, lecz Ariaman był nieranny nawet.
A jednak był wszędzie tam, gdzie Mag Litwor chciałby go widzieć: gdy wchodził, płonęły fontanny myśli i uczucia, jak drzewa zapalone piorunem wśród puszczy.
I jeśli teraz odsłaniamy zapiski jego z tej podróży lotem husarowego ptaka czynionej, to nie przeto, iżby te słowa ledwo jednym brzmieniem ogarniające całe otchłanie przeżyć, aby te słowa były popularne.
Mrok z nich bije. I może czasem światło. Allah Kehrim — Bóg jest miłosierny. Niech każdemu, kto wart jest, da wiedzę, fantazję, imaginację, natchnienie, tudzież intuicję.
Bowiem pismo nasze jest szyfrowane i sympatetyczne — widzialnym się staje tylko pod skalpem myśli — i od wpływu Ognia.
*
Migocą złote pomarańcze