chmury łez mych płyną do lodowych czasz.

*

Pośród stepów i wydm i słonawych ziół

błękitnieją mury szafirów —

na nich gwiazdy lśnią z czarnoksięskich kół,

łabędziami płyną wśród wirów.

Morze wzburzone, złe — pełne milczeń i zdrad —

morze pełne lśnienia turkusów —

wicher niesie mu pył — i szarańczę — i grad

i wycie z zadżumionych ułusów.