iskrząc się męką ognia — aż w dymach zagasnę!

................................................

................................................

Ciemne drogi me!

wysrebrzone —

ukochane

wycałowane przez księżyc!

Różany obłok

Z gór mówię białych przy zachodzącym słońcu.

Mrocznieją głazy olbrzymie, idą na wasz gród.