Dziwną serenadę gra diabeł.

— Zakwitła raz w ciągu istnienia

palma Kariota;

sto lat czekała miłosnej ofiary,

aż w kwieciu, lito-złota,

miłości nieziemne czary

z miesięcznym blaskiem przeżywa wśród burz rozmodlenia!

—————-

Miną raje kwitnienia.

I stoi, jak Isztar550 w podziemiach, obnażona!