w moim sercu nie obliczę!

Targowiczanin

Nie kochaj mnie, Mroku, lecz mnie męcz — na kracie Wawrzyńca rozżarzonej — nie rzucaj mi za most złudnych tęcz, niech idę wciąż upokorzony.

Niech duch mój leży w głębi Tatr, gdzie huczy morskich głębin wir — niech mą opowieść śpiewa wiatr i konających orłów skwir!

*

Jam zły — i zaiste Szatan! plama na słonecznym bogu, zatrute żyto, trucizna, zebrana na przednówek w stogu!

Wolnomularze polscy

Dałeś nam, Mroku, mieczów siedem,

a wszystkie miecze obosieczne:

nieszczęsną Miłość — brak Miłości,