Tu nie Polska, lecz kościół rzymsko-katolicki!
za wami idą Żydzi i różne socjaliki-Wicki.
A ty, mości Mickiewicz — dano ci posągi
dwa kosztowne — to się ciesz. Lecz wara cuda czynić w naszej stągwi!
i wara sprawdzać tu — za świętym parawanem.
Krzyż ten zbyt jawnie świeci, okryć go krepą dogmatów.
Prałaci zasłonami okrywają krzyż.
Tłum
Naczynie głupoty! Babilońska ścierka! wieczny Awinion! nasze serca krwawią się nad łanem, zasiewając ziarno Boga — —
— a ci Annasze wznoszą grób... gorze im! gorze im!