Król Włast
Większa to jest chwila, niż kiedy Polska wiązała się z Rzymem!
Tworzy się huragan rozjęku, złorzeczeń, przekonywań. Dalekie przestworza Polski całej znikają. Znów piętrzą się mury i kraty. Niektórzy rozbijają witraże, wystrzały; kamienie lecą, tłumy ze sobą walczą. Witezie porywają młoty, aby rozwalić mur.
Mag Litwor
Wzmóżcie się w burzy swej — trzeba przeobrazić całe zamczysko wierzeń, które wyrosły z głębiny i z serca narodu — lecz zakryły mu światłość.
Ten zamek przegnił i każdy z nas nosi na sobie zielska trujące i przyciąga upiory.
Weźmy krzyż, dawniej cudotwórczy — w wielkim zmartwychwstaniu idźmy narodem całym ku Tatrom.
Tam krzyż ten posadzimy w ziemię na nowy wzrost.
Co było w nim światłością, niechaj świeci z wyżyn.
Miłość i ofiarę — niechaj powitają na górach wielkiej Myśli przedświt.