— Dzięki ci, mój wrogu! Tyś mnie zmagał na siłach — teraz dla walki z Królem Wężów muszę ogarnąć potężną wiedzę Zachodu.

Lecz tym więcej dla mej własnej duszy muszę już wchłonąć mistycznego świata z granitowych świątyń w Rameszwaram679 i Krzyżtoporach.

Niech będą błogosławione drogi rozkrywających się tajni!

I wielkie testamenty Prometeuszów!... — —


Wmyślony w morze rozkrywających się życia tajemnic, Ariaman schodził wąwozem ku światu obleganemu przez Króla Wężów.

Wiedział, iż na wszystkich z wyżyn spogląda Wielki Duch Tatr i kreśli na skałach runy, które za wieki znajdą wyryte ręką Niedokonanego, jako ostateczny Rozwoju Zakon.

W głębokiej, tragicznej radości szedł, myśląc, iż wszystkiemu przyświeca Mrok Niewyrażalny Wiedzący, wszystko ludzkie istnienie płonie iskierką, chcącą się zmienić w Wolę Olbrzyma.

*

„SZCZĘŚLIWOŚĆ Z WAMI”