nowe przelśnione ujrzą lądy.

Serce mam owoc z tego drzewa,

co kwitnie w raju snem Cherubów,

a ptak żałoby nad nim śpiewa.

A śpiew ten z harfy jest proroków,

z płomienia gwiazd i z męczenników,

z piorunów, z wichrów i obłoków

i z onych Judasza srebrników,

jenżmi Cię kupił człowiek, Boże.

Tyś tajemnicze posiał znaki,