a rzeką gwiazd ulewną

firmament olśnię Twój.

Lecz biedne drzewko zsycha,

umarły siejąc kwiat —

i piosnka we mnie ścicha

jak więzień spoza krat.

Ama

Moja tygrysica błękitnooka,

na hebanowem łożu wyciągnięta,

jedwab kaszmirski otula ją — śni.