Wyspa Gorgon

Wonny srebrzysty kwiat orchidei —

miłość zbłąkana w czarnej zawiei —

skrzydła rozpuścił nad nią krwawy sęp —

biedna królewna, gnijąca wśród kęp!...

Tęczami śniegu migoce ten kwiat,

ale się rdzawy w nim przesącza jad —

w słońca uściskach motyl drga leciuchno,

w mroku się jarzy zielonawe próchno.

— — — — — — — — —