patrząc na morza, nie czekaj nikogo,
wsłuchany w gwiazdy — idź Samotną Drogą.
Jam jest Gorgona, — kochanku mych łon —
słyszysz — wieczorny znów Ci zagrał dzwon.
Przy grobie Medyceuszów — W. Dyzmańskiemu.
patrząc na morza, nie czekaj nikogo,
wsłuchany w gwiazdy — idź Samotną Drogą.
Jam jest Gorgona, — kochanku mych łon —
słyszysz — wieczorny znów Ci zagrał dzwon.
Przy grobie Medyceuszów — W. Dyzmańskiemu.