W jedwab Cię miękkiej otulę niewoli,

serce mi oddasz, które jeszcze boli —

słuchaj — rzuciłam je w świetlaną toń —

teraz na skrzydła moje pochyl skroń.

Hymn Twój poniesiesz umarłym narodom,

ja nieśmiertelną jestem, w śmierci młodą —

nie drżyj — to ramion moich tuli chłód —

na Eleuzyjskich polach jest Twój lud.

Zaklnę Cię w kamień i poświęcę bogom,

skrzydeł anielskich będziesz tlił pożogą,