— przebacz nam! szepcą niwy, gwiazdy i niebiosa.
Karolowi Drac — Καλῷ Κἀγαϑῷ.
Minotaur
Śniłem sen dziwny: żeśmy klęczeli oboje
w kościelnym zmroczu lip —
a z rozsrebrzonych ołtarzy
sypał się kwiat — anielskich pełen twarzy —
a na powietrzu brzęczą złote roje.
I klęczeliśmy przed sobą oboje
i usta nasze spoiły się łzami