ognia zachwyt, a nie żale —

kto się dotknie mego mroku —

wzleci jak Perkun w obłoku.

Ja nie będę wam grał pieśni smutnej,

o Cienie!

lecz dam tryumf dumny i okrutny,

co zawali błękitów sklepienie

i zdruzgoce —

waszych bogów tęskniących bezmoce.

I powiodę was w kraj zórz polarnych