Nie kamienie — ale maski tam grabarzy —

nie jodłowych lasów drżenie —

lecz śpiew budzonych pod ziemią cmentarzy.

Nie sierpy dzwonią — ale noże —

nie mgły czernią — ale się wali na nas czarne morze.

Nie myśl, że Bóg nas rzucił wśród powodzi,

jako szczenięta. Przy Tobie dwa duchy dziewicze —

jedna Cię umarłego położy na znicze,

a druga Cię, jak matka na nowo odrodzi.

Jest Bóg maluczkich i tryumfatorów —