Ocucił się. „Ojcze! bracie!

Przecz86 ja nie sturęki?

Dajcie noża, siłę dajcie,

Męki Lachom, męki!

Męki straszne, niewymowne,

By aż piekło drgnęło!”

— „Dobrze, synu, noże będą.

Dziś na święte dzieło

Pójdziesz z nami do Łysianki,

Tam to pohulacie!”