A nad nim w pożarze

I chacina, i gmach duży;

Dola równa karze

Wielmożnego i lichego.

A pośród bazaru

Stoi Gonta z Żeleźniakiem,

Rycząc: „Kara, kara,

Kara Lachom! Niech nie grzeszą!”

I dziatki karają.

Jęczą, płaczą; jedni proszą,