Inni przeklinają.

Ten modli się i przed bratem

Zimnym już spowiada

Grzechy swoje... Nie zżali się

Zawzięta gromada,

Jak śmierć sama — nie żałuje

Ni lat, ni urody,

Ni szlachcianek, ni Żydówek.

Krew płynie do wody.

Ni kaleki, ni chorego,