Ogień wpuścić do podkopów!

Myślą, że to żarty?”

— „Dobrze, bat’ku!” Hajdamacy

Ryknęli jak czarty —

I przez groble powalili

Z hukiem i śpiewami.

A Hałajda krzyczy: „Ojcze!

Ach, stójcie, Bóg z wami!

Poczekajcie, nie gubcie mnie!

Tam moja Oksana.