Choć godzinę, ojce moi!
Ja ją wydostanę!”
— „Dobrze, dobrze!... Żeleźniaku!
Huknij, niechaj palą;
Ta — z Lachami, a ty inną
Pocieszysz — się lalą.”
Obejrzał się — gdzie Jarema?...
Wtem ryknęły góry
I zamczysko wraz z Lachami
Hula gdzieś u chmury.
Choć godzinę, ojce moi!
Ja ją wydostanę!”
— „Dobrze, dobrze!... Żeleźniaku!
Huknij, niechaj palą;
Ta — z Lachami, a ty inną
Pocieszysz — się lalą.”
Obejrzał się — gdzie Jarema?...
Wtem ryknęły góry
I zamczysko wraz z Lachami
Hula gdzieś u chmury.