Ukwieciła ją porostem,

Barwinkiem okryła;

I na polu skowroneczek,

I słowiczek w gaju,

Ziemię strojną w płaszcz wiośniany

Z porankiem witają...

Raj i koniec! A dla kogo?

Czy ludzie go widzą?

Gdzież tam! Spojrzeć nawet nie chcą,

A spojrzą — ohydzą.