I nikt nie zapłacze.

Jeden tylko brat przybrany

Został się na świecie, —

I ten, słysząc jak okrutnie

Od piekielnych dzieci

Brat zamęczon, po raz pierwszy

Załkał Maksymisko;

Łkał i płakał; łez nie otarł,

Umarł biedaczysko.

Żałość jego zadusiła