Są białe rączęta — w objęciu aż mdleją,
Jest serce jedyne, serduszko dziewicze,
Co śmieje się, płacze, jak on sobie życzy.
Ot, taki to mój Jarema,
Sierota bogaty,
I ja takim, czarnobrewki27,
Bywałem przed laty...
Przeminęło, uleciało,
I ślady zawiało.
Pierś zamiera, kiedy wspomnę...