Jutro będę ja daleko,

Daleko, Oksano...

Jutro w nocy ja w Czehrynie

Święcony dostanę.

Ej, da mi on srebra, złota,

I da mi on sławę;

Ubiorę cię, obuję cię,

Posadzę jak pawę35,

Niby jaką hetmanową, —

Wpatrzę się jak w zorzę,