Patrzeć będę aż do śmierci.”

— „Ej, zapomnisz może?

Zbogaciejesz, gdzieś w Kijowie

Poznasz wielkie panie,

I zapomnisz przy szlachciankach

O biednej Oksanie!”

— „Jestże inna, jak ty piękna?”

— „Kto wie? — jest gdzie może...”

— „Co ty gadasz, serce moje?

O Boże mój, Boże!