Do jałmużny nie przywyka.

Bo i na cóż grosz niebodze?

Ale dziecię karmić w drodze,

Trzeba kupić mu kołaczy,

Trzeba przenieść18 wstyd żebraczy:

Więc dziękuje za ich dary,

Spieszy na noc na Browary19,

A w Browarach, broniąc głodu20,

Kupi dziecku kołacz21 z miodu.

Tak wędrując dni, tygodni,