Pyta drogi u przechodni;

A powolny chód jej pieszy —

Gdy do wioski nie dośpieszy,

Często, gęsto pod jedliną

W polu nocleg ma z dzieciną.

Ot, do czego czarne oczy!

Aby płakać na uboczy.

Ej, dziewczęta niebożęta,

Niechaj każda to pamięta,

A za przykład złej podróży